Witam serdecznie na moim blogu, w którym opisuję dlaczego i w jaki                                sposób można odmienić swoje życie zmieniając sposób odżywiania             

Beata Kałużna - autorka Bloga
środa, Sierpień 2, 2017, 21:13

 

Dlaczego nasz organizm atakuje tarczycę? Zastanawiałaś się może, dlaczego tak się dzieje? Co powoduje, że organizm zaczyna atakować sam siebie? Jak to możliwe? Dzięki książce, „Zdrowie zaczyna się od jedzenia” zrozumiałam ten proces. Obrazowe porównania wyjaśniają dokładnie jak to się dzieje. Postaram się w skrócie przybliżyć tę historię. Wszystko zaczyna się w jelitach, a właściwie od nieszczelności jelit. Ale wszystko po kolei. Co się dzieje z jedzeniem, które wkładasz do ust?

Droga naszego posiłku

Jeżeli masz zdrowy nawyk, nie popijasz jedzenia w trakcie posiłku to proces trawienny rozpoczyna się już w ustach. Rozdrabniasz pokarm, a ślina zaczyna go rozkładać na cukry proste. Działa ona tylko na węglowodany. Gdy popijasz każdy kęs, organizm nie produkuje śliny i pokarm nierozłożony wędruje dalej. Gdy pokarm trafia do żołądka to wydziela się kwas żołądkowy, który trawi białka, czyli mięso, ryby, jaja, itp. ale węglowodany i tłuszcze czekają sobie spokojnie, aż przejdą dalej. Następny etap trawienia odbywa się w jelicie cienkim, tam działają sole żółciowe i enzymy trzustkowe, które rozbijają pokarm na jeszcze mniejsze cząsteczki. To tutaj węglowodany zamieniają się całkowicie w cukry proste, cząsteczki białka w aminokwasy, a tłuszcze w glicerol i kwasy tłuszczowe. W takiej postaci mogą już zostać wchłonięte do organizmu, a składniki odżywcze przedostają się do krwi. Ta natomiast rozprowadza je po całym organizmie. Niestrawione i szkodliwe resztki przechodzą do jelita grubego, a potem na zewnątrz.

Rola jelita cienkiego

Najważniejszą sprawą dla naszego zdrowia jest wchłanianie potrzebnych składników, by odżywić nasz organizm. Błona śluzowa jelita cienkiego stanowi barierę ochronną. Przepuszcza do krwi tylko potrzebne składniki, a niszczy szkodliwe drobnoustroje i nie pozwala przejść szkodliwym substancjom lub niestrawionym resztką pokarmów. Dzieje się tak, jeżeli błona jest zdrowa i sprawna. Działa ona jak nasza skóra, która oddziela wnętrzne naszego organizmu od otoczenia. Gdyby do krwi dostały się jakieś niepowołane cząsteczki zostaną zaatakowane przez strażników naszego organizmu, czyli komórki immunologiczne. Krążą one po naszym ciele i wyłapują intruzów, atakują ich i unieszkodliwiają. Tak właśnie działają nasze białe krwinki. W błonie jelitowej występują komórki immunologiczne, które stanowią pierwszą taką zaporę. To one decydują, co może się przedostać do krwi, a co nie. Nie wpuszczają wirusów i złych bakterii, niestrawionych cząsteczek, błonnika. Te dobre bakterie, pomagają natomiast w utrzymaniu ładu i porządku, pomagają naszym strażnikom.

Jak intruzi przedostają się do naszego krwioobiegu (Co z tego wynika?)

Intruzi są bardzo sprytni. Mogą na przykład napaść na naszego strażnika(komórkę immunologiczną). Mogą podszyć się pod cząsteczkę, która zazwyczaj jest przepuszczana lub wywarzyć nieużywane drzwi, przy których akurat nie ma strażnika – mówiąc obrazowo. A co się dzieje, kiedy mamy nieszczelne jelita? Używając przenośni, możemy powiedzieć, że wówczas wszystkie drzwi, okna są otwarte i każdy intruz może przedostać się do wnętrza organizmu. Wtedy zaczynają się kłopoty, które możemy odczuć dopiero po pewnych czasie. System odpornościowy zwalcza tych nieproszonych gości, ale gdy jest ich zbyt wiele i przybywają przez cały czas, nie może sobie poradzić i powstają stany zapalne. Z powodu złego doboru produktów żywnościowych doprowadzamy do nieszczelności jelit, a następnie dostarczamy wielu intruzów, którzy nieustannie sieją spustoszenie wewnątrz naszego organizmu. Objawami są różne zaburzenia, żołądkowe lub jelitowe.

Co wtedy robimy? Czy myślimy o zmianie odżywiania? Raczej wybieramy tabletkę, by nie odczuwać skutków naszego postępowania. Czy tabletki wyleczą nasz żołądek lub jelita? One tylko sprawiają, że przestajemy odczuwać dolegliwości, ale proces w naszym organizmie trwa dalej. To tak, jak schować się przed deszczem. Przestajemy moknąć, ale deszcz nadal pada.

Układ odpornościowy – waleczna drużyna

Wszyscy wiemy, że nasz układ odpornościowy walczy z wirusami i bakteriami w czasie infekcji. Ale on walczy ze wszystkimi ciałami obcymi. Nieszczelne jelita przepuszczają mnóstwo ciał obcych, więc komórki immunologiczne mają pełne ręce roboty, która nigdy się nie kończy. Dobrze wiemy, co by się działo, gdyby ktoś kazał nam ciężko fizycznie pracować, przez 15 godzin, dzień w dzień. Wytrzymalibyśmy przez jakiś czas, ale jakość naszego życia z czasem, byłaby coraz gorsza. Bylibyśmy nie tylko zmęczeni, ale też zaniedbani, niedożywienia i sił byłoby coraz mniej. W dodatku, okazałoby się, że musimy urządzić przyjęcie urodzinowe dziecka, jednocześnie sąsiadka przyszłaby omówić drażliwą i niecierpiącą zwłoki sprawę. Przyszedłby list z Urzędu Skarbowego z wezwaniem, po drodze zepsułby nam się samochód. Mało tego, wylalibyśmy kawę na środek nowego dywanu, a z kuchni zaczął dochodzić swąd spalonego obiadu. Ile w stanie jesteśmy znieść?! Może poniosła mnie trochę fantazja, ale chciałam uświadomić Wam co oznacza przeciążenie układu odpornościowego. Do permanentnego zapalenia dochodzi, dodatkowa konieczność walki i system załamuje się. Zostaje rozregulowany do tego stopnia, że zaczyna walczyć z własnym organizmem. Nie potrafi już rozpoznać, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem naszego organizmu. Jeżeli jakiś intruz przylepi się do któregoś z naszych organów wewnętrznych, system odpornościowy zaczyna zwalczać ten organ. Tak właśnie powstają choroby autoimmunologiczne. To właśnie dlatego atakuje on, na przykład tarczycę i pojawia się choroba Hashimoto.

Co możemy zrobić?

Przede wszystkim zlikwidować permanentny stan zapalny. Jak? Zmniejszyć ilość intruzów. Nie na wszystko mamy wpływ, ale na nasze jedzenie tak. Przeważnie brakuje nam jednak albo chęci, albo świadomości możliwej zmiany. Jak zmniejszyć ilość intruzów w organizmie? Uszczelnić jelito, jak? Nie jeść pokarmów rozszczelniających jelito, dostarczać dobre bakterie, które pomogą w trawieniu, dostarczać dobre pożywienie, które odbuduje błonę jelitową. Jakie pokarmy rozszczelniają jelito? To nie będzie dobra wiadomość. Przede wszystkim cukier, słodziki i alkohol. Na jelita źle wpływają również rośliny strączkowe. Przy Hashimoto szczególnie szkodliwa jest soja. To niezbyt dobra wiadomość dla wegetarian, którzy białko czerpią głównie z produktów sojowych. Dodatkowo soja jest obecnie masowo modyfikowana, podobnie jak kukurydza. Pamiętajmy, że do roślin strączkowych należą też orzeszki ziemne (tak, tak, to nie są orzechy tylko rodzaj fasoli czy grochu). Są szczególnie szkodliwe dla naszej tarczycy, bo zjadamy je na surowo i białka, które zawierają nie są trawione. Te niestrawione białka przedostają się przez nieszczelne jelito do krwi, wywołując reakcję immunologiczną.

Choroba autoimmunologiczna – co to znaczy?

Jest około 80 chorób autoimmunologicznych. W zależności od tego, który organ naszego ciała został zaatakowany przez nasz układ odpornościowy, to rozwija się dana choroba. Do niedawna twierdzono, że są one wyłącznie dziedziczne. Dzisiaj wiemy, że oprócz genetyki duży wpływ ma środowisko, stres i odżywianie. Walcząc z tymi chorobami musimy zająć się wszystkimi tymi aspektami. Dlaczego nasz system immunologiczny atakuje własne narządy? Cząsteczki białek, które niestrawione dostają się przez nieszczelne jelito do krwi, są podobne do cząsteczek białek wchodzących w skład naszego organizmu. System immunologiczny walcząc z tymi obcymi białkami przez pomyłkę, atakuje też nasze ograny (do których te białka się przyczepiły). Jest to możliwe, gdy nasz system odpornościowy jest przeciążony i nie daje rady prawidłowo pracować.

I na koniec dobra wiadomość

Procesy, które opisałam są odwracalne. Przywrócenie dobrego zdrowia proponuję zacząć od zmiany żywienia. Nie mam tu na myśli diety, trwającej kilka tygodni, ale zmianę odżywiania na takie, które nie będzie wywoływało procesów opisanych powyżej. Ja tak zrobiłam. Proces przywracania zdrowia trwa długo, ale dość szybko widać postępy i pierwsze efekty. Zaczynamy od oczyszczenia organizmu z najbardziej szkodliwych produktów, nie jemy ich przez 30 dni. Ja już po tygodniu czułam się o wiele lepiej. Po miesiącu wiedziałam, że podjęcie tej próby to była najmądrzejsza decyzja w moim życiu. Po tym okresie oczyszczenia wprowadzamy po kolei wcześniej odstawione produkty żywnościowe i obserwujemy reakcję naszego organizmu. Proste? Proste, a właściwie prosto to się mówi i pisze. W następnych poście przedstawię dokładnie ten 30 dniowy test. Teraz czas na przemyślenia i psychiczne nastawienie. Czy moje zdrowie warte jest poświęcenia 30 dni ograniczeń? Czy ważniejsze są przyzwyczajenia, czy zdrowie? Wytrzymam 30 dni? A może, mnie to nie dotyczy. Cóż, jeżeli nie spróbujesz to się nie przekonasz.


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe

Newsletter

autor: Beata Kałużna
Liczba odwiedzin: 5852