zdrowe wyżywienie na wczasach O co chodzi z tymi hormonami » Paleohome wynajem pokoi nad morzem ze zdrowym odżywianiem
środa, Sierpień 2, 2017, 20:59

 

Hormony - jedna wielka drużyna.

Wszyscy o nich słyszeli. Jeżeli chorujesz, to z pewnością dużo się o nich naczytałaś. Jednak im bardziej zagłębiamy się w ten temat, coraz trudniej to wszystko zrozumieć. Problemem jest nie tylko złożoność procesów jakie dzieją się w naszym organizmie, ale również naukowy język opisów, biologiczne pojęcia, które niby znamy, ale już nie pamiętamy ich dokładnego znaczenia. W mojej ulubionej książce "Zdrowie zaczyna się od jedzenia" autorzy porównują hormony do posłańców, którzy przemieszczają się po krwiobiegu. Jak kurierzy niosący wiadomości z jednego miejsca na drugie. Dzięki nim, organizm utrzymuje zdrową równowagę, czyli homeostazę. Hormony działają jak termostat w pomieszczeniu. Jeżeli temperatura w pomieszczeniu spada, termostat włącza ogrzewanie, natomiast gdy osiągnie pożądaną temperaturę wyłącza.

Gdy jest zbyt ciepło włącza wentylację. Hormonów w naszym organizmie jest wiele, ale cztery z nich są kluczowe. "Insulina, leptyna, glukagon i kortyzol tworzą sieć przyczynowo- skutkową, która wpływa na wszystkie układy naszego ciała." Problemy zaczynają się, gdy któregoś z nich jest za mało, lub zbyt wiele. Szczegółowy, bardzo przejrzysty opis działania poszczególnych hormonów znajdziesz w książce. Ja tylko tak w skrócie posługując się porównaniami autorów przedstawię ich działanie w naszym organizmie.

Insulina

Insulina zajmuje się "otwieraniem drzwi: do naszych komórek, aby można było zmagazynować lub pobrać składniki pokarmowe. Poziom glukozy musi być w naszym organizmie prawidłowy, by nie dochodziło do zachorowań. Dba o to trzustka produkując insulinę. Insulina jest takim termostatem, który reguluje poziom glukozy. A skąd bierze się glukoza w naszym organizmie? Z cukru i węglowodanów (wszystkie produkty zbożowe takie jak chleb, ryż, kasza, produkty skrobiowe, np. ziemniaki, są to też ciasta i wszystko co słodkie). Węglowodany mogą wybrać dwie drogi- albo zostają przetworzone na energię, albo są magazynowane. Jak myślisz, którą drogę wybierają, jeśli zjesz na śniadanie płatki, potem kanapkę, a masz siedzący tryb pracy? Na obiad dużo ziemniaków, a potem deser. Jesteś tak najedzony, że potrzebujesz potem trochę poleżeć. Kolacja to kanapki, zjadane przed telewizorem, bądź komputerem? Nie użytkujesz zjedzonej energii na ruch, nie spalisz jej, to musi być zmagazynowana. A gdzie gromadzi się glukoza? Jest przetwarzana na glikogen, który gromadzi się w wątrobie i mięśniach, aby mógł być zużyty na ich pracę i był wykorzystany w czasie naszej aktywności fizycznej. Glukoza jest więc niezbędna do naszego poruszania się. Co się dzieje, jeżeli dostarczamy dużo węglowodanów? Przecież wątroba i mięśnie mają określoną pojemność. Gdy nie zużywamy na bieżąco glukozy, mięśnie się napełniają, a nadmiar glukozy zostaje we krwi. To właśnie zaburza działanie innego hormonu - leptyny.

Leptyna

Leptyna to taki informator, który przekazuje do naszego mózgu wiadomość, czy już posiadamy wystarczający zapas tłuszczu na przetrwanie głodu, czy też nie. Można powiedzieć, że jest to strażnik naszej wagi. Jeżeli mamy za mało glukozy, powiadamia on mózg, a ten włącza mechanizm "jestem głodny". Gdy jesteśmy już najedzeni, mózg otrzymuje informację "Ok, wystarczy, jestem najedzony". Jeżeli leptyna nie działa prawidłowo, mózg jest głuchy i ślepy. Ponieważ nie dostaje informacji, czy mamy już wystarczająca ilość zapasów tłuszczu uważa, że dalej jest głodny. Kiedy natomiast leptyna ulega zaburzeniu? Kiedy "zalewamy" nasz organizm glukozą, czyli węglowodanami, wtedy blokowana jest droga do mózgu. Dlatego właśnie, im więcej jesz węglowodanów, tym masz większą potrzebę ich jedzenia. Gdy zaczynasz jeść paczkę chipsów to możesz przestać w trakcie? Jesz, aż się skończą, bez względu na to, czy jest mała lub duża. Tak samo jest z czekoladą i ciastkami. Zawdzięczasz to właśnie nieprawidłowo działającej leptynie. Gdy zjadasz dużo węglowodanów, a mięśnie są już "napełnione" energia jest magazynowana w innym miejscu. Gdzie? Oczywiście w tkance tłuszczowej. Tkanka tłuszczowa jest dobra. To nasz magazyn na gorsze czasy, czyli takie gdy brakuje jedzenia. A jeżeli mamy już wystarczający zapas, leptyna powinna przekazać wiadomość do mózgu o tym. Mózg powinien zareagować prawidłowo i wyłączyć nam uczucie głodu. Skoro leptyna nie działa prawidłowo i mózg jest "głuchy" domyślacie się jak to wygląda. Pamiętam, że uwielbiałam makaron. Potrafiłam na jeden posiłek sama zjeść pół paczki i wcale nie uważałam, ze to za dużo i mam dosyć, Szczegóły na temat leptynoodporności i insulinoodporności znajdziesz w książce. Dodam tylko, że prawdą jest, że cukier uzależnia. Nie wyobrażasz sobie, że możesz nie jeść nic słodkiego? Po dwutygodniowym odwyku od cukru, już nie masz takiej potrzeby. Uwalniasz się od tego. Rozmawiałam osobiście z kilkoma osobami, które tego spróbowały i to się potwierdziło. Sprawdziłam to oczywiście na sobie. Ja też już nie muszę jeść cukru, nie mam ochoty na nic słodkiego, chociaż czasem zdarza mi się coś zjeść, na przykład, gdy jestem u kogoś z wizytą. Nie jest to jednak już takie łaknienie, że chcę coś koniecznie słodkiego, i nie mogę się temu oprzeć, na przykład gdy widzę cukierki leżące na stole. Efektem tego, że nie je się słodyczy jest to, że zmienia się smak. Niektóre produkty wydają się bardziej słodkie, niż były wcześniej. Teraz marchewka, buraki, jabłka są dla mnie bardzo słodkie.

Glukagon

Ten hormon jest odpowiedzialny za otwieranie komórek, w których zgromadził się tłuszcz, żeby organizm mógł go zużyć. Zaczyna działać, wtedy gdy spada poziom glukozy we krwi i umożliwia dostęp do wcześniej zgromadzonej energii tak, jakby rozkazywał organizmowi rozbić zgromadzony tłuszcz. Jego działanie powinno nas cieszyć. Glukagon działa- spalamy tłuszczyk i chudniemy. Niestety nie działa on wtedy, gdy mamy za dużo insuliny we krwi. A insuliny mamy dużo, gdy mamy dużo glukozy. Gdy dostarczamy dużo węglowodanów cała konstrukcja wymyślona przez naturę się zawala. Gdy jest za dużo insuliny to składniki odżywcze są natychmiast magazynowane i tłuszcz nie jest spalany, a magazynowany.

Kortyzol

Ten hormon to taki nasz regulator dnia. Rano jest wysoki i pobudza cię do działania, a wieczorem bardzo spada i ułatwia zasypianie. Pomaga on glukagonowi w utrzymaniu odpowiedniego stężenia glukozy we krwi. Jeżeli długo nie jadłaś i jesteś głodna to ta sytuacja wywołuje stres w organizmie. W sytuacji stresowej nadnercza uwalniają kortyzol, a ten nakazuje glukagonowi uwolnić energię, co powoduje zwiększenie ilości glukozy we krwi. Przewlekły stres, obojętnie czym wywołany, utrzymuje ciągle wysoki poziom kortyzolu. Głodówka, nadmierne ograniczanie kalorii również wywołuje stres w organizmie i zwiększa wydzielanie się kortyzolu. To natomiast wywołuje wzrost glukozy we krwi i dalej wzrost ilości insuliny, a to z kolei powoduje gromadzenie się tłuszczu i problemy ze zrzuceniem dodatkowych kilogramów. Stres jest również odpowiedzialny za przejadanie się. Kortyzol pobudza chęć jedzenia większej ilości węglowodanów, które łagodzą stres, ale powoduję tycie. Tak koło się zamyka. Stresujesz się, że masz za dużo kilogramów, podnosisz poziom kortyzolu, a on powoduje, że przybywa Ci dodatkowych kilogramów. Do tego nadmierne wydzielanie kortyzolu zaburza funkcjonowanie tarczycy i spowalnia metabolizm, co oczywiście powoduje przyrost wagi. Tak właśnie działa, pułapka w którą wpadamy, jeżeli hormony zaczynają pracować nieprawidłowo.

Jaki z tego wniosek?

Twoje wybory żywieniowe i stres prowadzą do zaburzenia pracy hormonów.

Co z tym teraz zrobić?

Dobra wiadomość jest taka, że jest to proces odwracalny. Możesz wyszkolić swój organizm, żeby spalał tłuszcz. Możesz również obniżyć poziom glukozy we krwi, żeby twój mózg nie był głuchy i usłyszał sygnał, ze jesteś już najedzony. Możesz obniżyć stres w organizmie, jedząc regularnie. Możesz to wszystko zrobić zmieniając rodzaj jedzenia, jakie wybierasz i nakładasz sobie na talerz. Jak to zrobić napiszę w poście: "Wyzwanie 30 dni"


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe
autor: Beata Kałużna
Liczba odwiedzin: 1922